09.07.2016

"Czarownica"

Długo zastanawiałam się czy to napisać - i postanowiłam, że napiszę mimo iż u niejednej osoby z grona moich znajomych pojawią się myśli o "nawracaniu mnie"- oglądałam wczoraj piękną baśń pt. "Czarownica" (jeśli ktoś odszukał recenzję i zobaczył, że czarownicy było na imię Diabolina - to tak o tym filmie mówię - i choć imię czarownicy vs wróżki jest dość kontrowersyjne - to jednak nie ma ono większego znaczenia)- film ukazuje niesamowicie jak działa człowiek- jak różne sploty wydarzeń powodują że z dobrego człowieka można zmienić się w zamkniętego w żalu i smutku a w końcu złego człowieka i jak czyste uczucie miłości leczy.
Pewnie ktoś mi powie - to bajka - ale tak nie jest  - jak to uczyli nas w szkole w każdej baśni ukryta jest dla nas prawda o nas samych i o otaczającym nas świecie - tak było dla mnie w przypadku tego filmu - polecam warto go zobaczyć i samemu ocenić,

1 komentarz:

  1. Czasem widzimy we filmach i książkach własne odbicie..

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za komentarze :)